Załóż bloga   Zaloguj się



Autobana

19 Kwi, 2018

Mój stryjek kierowca ciężarówki

Kategoria główna — Autor autobana @ 15:43

Chcę wam powiedzieć, iż mój stryjek pracuje jako szofer auta ciężarowego i może jeździć sobie po niemalże całej Europie. Nie raz zazdrościłem mu tego ileż to miejsc on już odwiedził i jak wiele jeszcze będzie mógł zobaczyć. Regularnie zdawało mi się, że to jedna z najfajniejszych profesji, chociaż może ciut jednostajna, bowiem ktoś jedzie sobie, potrafi przy okazji obejrzeć tak dużo oryginalnych miejsc, a dodatkowo ma z tego pieniądze.

Praktycznie to wcale nie jest tak fajnie jak mi się kiedyś wydawało. Nuda jest pewną z najpoważniejszych bolączek tej pracy, ale dodatkowo dochodzi jeszcze potworne wyczerpanie bo raczej systematycznie trzeba spędzać za kółkiem wiele godzin bez postoju, a cały czas należy dysponować refleksem aby nie doprowadzić do karambolu co mogło by być bardzo groźne, zarówno dla kierowcy takiej ważącej wiele ton machiny jak i dla pozostałych szoferów. Zaś na pewno nie jest niczym fajnym trafić do szpitala w dalekim kraju z daleka od rodziny i ze świadomością, że prawdopodobnie nikt do ciebie nie wpadnie.

Niby są pewne reguły czasu pracy, który da się spędzić za kierownicą, ale to tylko teoria bo są także terminy dostarczenia ładunku, jakie szofer musi jednak zrealizować. Tak więc mój stryjek jeździ takim wielkim Iveco Eurocargo po autostradach w całej Europie, raz do Niemiec a raz do Hiszpani i rozwozi polskie wyroby po innych państwach. Siłą rzeczy to tenże Iveco Eurocargo jest wyjątkowo fajową ciężarówką, której w żaden sposób nie dałoby się zestawić ze starymi Kamazami na jakich stryjek jeździł kilka dekad temu. Auto poręczne oraz pakowne, ekonomiczne w użytkowaniu i mój stryjek nie chciałby zmieniać go na nic innego (więcej).

Gdy byłem jeszcze w szkole podstawowej to namyślałem się dużo razy czy również nie zostać kierowcą ciężarówki podobnie jak mój stryjek, tylko wkrótce nadeszły inne zainteresowania i ostatecznie ma ścieżka życiowa potoczyła się nieco inaczej niż kombinowałem mając 14 lat. Kto wie, prawdopodobnie kiedyś uda mi się jeszcze namówić stryja aby zabrał mnie na jakąś ze swoich eskapad, tak abym mógł niejako za bezcen zwiedzić szmat Europy. Taka swoista męska włóczęga, tylko nas dwóch i szosa przed nami.


komentarze

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki